wtorek, 12 maja 2015

W ZDROWYM CIELE ZDROWY DUCH


Co roku mam ten sam problem "idą wakacje trzeba wymodelować sylwetkę na pewno osiągnę to co zaplanowałam" i przyznam Wam się szczerze różnie to bywa. Na studiach było znacznie łatwiej wystarczyło nie pójść na dwa wykłady z rana (przepraszam moich prowadzących) i już był czas na poranną przebieżkę, która na prawdę sprawia mi wiele radości. Pracując jest trudniej przecież nie przyjdę do pracy na 6 godzin zamiast na 8 bo chciałam pobiegać. Wiem, wiem to wymówka, że po pracy gorzej się biega, że obiad trzeba zjeść jeszcze a po jedzeniu od razu nie można ćwiczyć...
Przyznam się czasem odpuszczam i wygrywa kanapa lub książka (chociaż książka to zawsze dobre rozwiązanie) ale jednak znajduje czas na bieganie lub siłownie. Na siłowni uwielbiam zajęcia grupowe, mam świetną prowadzącą Anitę - zawsze pełną energii, motywującą i pomagającą. Anita dba by jej zajęcia były różnorodne dzięki czemu nie nudzimy się ale świetnie bawimy spalając zimowy tłuszczyk. Bieganie w siłowni nie jest moją mocną stroną, nie wiem czemu ale zawsze po takim bieganiu bolą mnie kolana. Biegając na dworze po betonie nie mam takich problemów. 
Przyznam początkowo bieganie mnie męczyło, walczyłam ze swoim ciałem, zmuszałam się do szybkiego biegu, chciałam za szybko, za dużo. W końcu na studiach pojawił się bieg ekonomiczny na 5 kilometrów. Zapisałam się i postanowiłam przebiec ten bieg po swojemu. Od tamtej pory staram się biec w każdym biegu ekonomicznym. Nauczył mnie on, że mam swoje tempo - wolne ale to jest moje tempo! Taki trucht sprawia mi ogromną radość wycisza umysł, odpręża. Zawsze po biegu wracam do domu spocona ale bardzo szczęśliwa. Bieg Ekonomiczny wpisałam w swój kalendarz, biegnie w nim dużo zakręconych ludzi, dodatkowo przed samym biegiem organizowana jest wspólna rozgrzewka - tym razem była to Zumba. 


Czy tym razem schudnę do wakacji? Nie wiem. Póki co siedzę chora w domu, czytam książki, odpoczywam. Jednak mam plan: więcej owoców i warzyw, mniej chipsów i innych przekąsek, więcej ruchu, nawet jeżeli będzie to kilka ćwiczeń wykonanych przed snem. Życzę Wam miłego tygodnia pełnego realizacji swoich postanowień. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz