Szpinak - dla jednych trauma z dzieciństwa, dla innych wspomnienie znanej kreskówki. Dla mnie to warzywo, które mogę jeść bez dodatków ale przyznam, że pasuje idealnie jako element jajecznicy, dodatek warzywny do mięs, tortilli itp. Wykonanie go jest bardzo proste chociaż bez wskazówek mamy nie byłam pewna jak wykonać go poprawne. I tak po krótkiej lekcji u mamy szpinak jest jednym z moich ulubionych warzyw, które zjadam sama bo dla Niejadka jest ono za miękkie i to nie ten smak. Mimo jego niechęci ja nadal uwielbiam zjadać szpinak w ilościach zbyt dużych. Mimo, że od kilku lat wiadomo, że nie jest on już tak zdrowy jak to się o nim mówiło dawniej, to nadal uważam, że dobrze raz na jakiś czas zjeść dawkę szpinaku.
Przechodząc do sedna zapraszam po przepis i życzę smacznego.
Przechodząc do sedna zapraszam po przepis i życzę smacznego.
- 0,5 kg mrożonego szpinaku,
- 3 - 4 łyżki masła
- 2- 3 łyżki mąki
- szklanka ciepłej wody,
- przyprawa typu kucharek,
- czosnek
- 2 łyżki śmietany
PRZYGOTOWANIE:
Szpinak rozmrażamy, rozgrzewamy patelnię lub woka, wrzucamy na nią masło. Czekając aż się roztopi szykujemy mąkę oraz coś do mieszania. Na roztopione masło wrzucamy mąkę, zaczynamy mieszać tak by nie powstały grudki. Masło powinno się zarumienić. Gdy będzie ono gotowe dodajemy szpinak oraz czosnek (jeżeli używacie świeżo to warto go pokroić, ja używam zamiennie świeżego i tego w proszku). Mieszamy szpinak z zarumienioną mąką i czosnkiem, dodajemy odrobinę wody tak by nie przypalić mąki. Doprawiamy przyprawą typu warzywko (i tu w zależności od waszego upodobania do soli dodajecie jej więcej lub mniej, ja za nią nie przepadam, więc wystarczą mi ok 2 łyżeczki tej przyprawy). Teraz pozostaje nam tylko mieszać co jakiś czas szpinak, sprawdzając czy którejś z przypraw nie jest za mało. Na sam koniec powoli dodajemy śmietanę, ciągle mieszając. Po dodaniu śmietany nasz szpinak jest gotowy, teraz tylko wystarczy wybrać z czym go podać. :)
Życzę Wam smacznego i do przeczytania!







