Witam Was serdecznie po tej długiej nieobecności. Sama nie wiem skąd się wzięła ale nic na nią nie poradzę. Czasem tak mam, że mimo planów na napisanie kilku postów do przodu, nie piszę przez bardzo długi czas. Ostatnio w naszym świecie sporo się dzieję i jakoś tak nie starczało czasu na pisanie. W tym roku czytam dużo więcej niż przez wszystkie ostatnie lata. Dodatkowo rozpoczęłam ostatnio kurs języka angielskiego, któremu obiecałam poświęcić więcej czasu. W końcu nikt mnie nie zmuszał by go rozpocząć, sama za niego płacę więc nie chce go "odbębnić" i byle jak zdać egzamin końcowy. Dodatkowo nadeszła jesień a wraz z nią wcześniej robi się ciemno i jest generalnie dużo chłodniej przez co nic mi się nie chce. Wszytko to spowodowało, że wraz z Niejadkiem ponownie zaczęliśmy szukać dla mnie samochodu. Tak bym w tym roku już nie jeździła na rowerze w deszczu i nie marzła a dodatkowo nie wykończyła się dojazdami na zajęcia z angielskiego. Tak jak to zawsze gdy ja szukałam samochodu to nic nigdzie nie było, ale gdy tylko Niejadek odpalił jedną stronę to od razu znalazł moją Hope (bo takie autko dostało imię) rezerwując ją po kolejnych 15 minutach.
I tak oto od trzech tygodni jestem szczęśliwym posiadaczem swoich własnych uroczych czterech kółek. Przyznam się Wam, że początki były stresujące, nie lubię gdy ktoś mnie poprawia a tutaj jakby się nie dało inaczej. Bo nie da się pamiętać jak dobrze prowadzić po 4 latach nie prowadzenia wcale. W wyniku czego Niejadek musiał rozpocząć nierówną walkę z moją pamięcią i to po nowej właściwej stronie drogi. Ja jak to ja jak zawsze przez pierwsze dwie godziny ziałam ogniem niczym rasowa smoczyca, która przecież wie co robi, by po kolejnych dwóch stać się ponownie małym kotkiem który mruczy jak się go zacznie chwalić.
Tak oto po trzech dniach krótkich przejażdżek z domu do pracy i z pracy do domu rozpoczęłam swoją pierwszą w pełni samodzielną jazdę moim własnym autkiem do pracy. Mimo początkowego stresu okazało się, że na prawdę lubię prowadzić po angielskiej stronie a
Życzę Wam miłego wieczoru i do przeczytania!
