Jesienią wieczory są coraz dłuższe, są też coraz chłodniejsze co często owocuje zaziębieniami. Tak też stało się z moją osobą, cieszyłam się grzecznie czerwieniejącymi liśćmi, pięknymi zachodami słońca, dużym ruchem w pracy a tu nagle bach jestem chora. Wylądowałam w łóżku z herbatką z cytrynką i miodem, różnymi lekarstwami i pełnym troski sprawdzaniem Niejadka czy mam temperaturę, czy się dobrze przykryłam i może mi czegoś brakuje jeszcze. Za tą troskę dziękuję mu najbardziej, chyba postawiła mnie na nogi. I tak leżę ostatnie trzy dni w łóżku, pierwszego dnia nie za bardzo wiedziałam co ze sobą zrobić bo oczy piekły mnie na samo otwarcie książki czy laptopa. Dopiero od drugiego dnia mogłam jakoś funkcjonować, dzięki czemu z radością wróciłam do czekających książek, dokończyłam robienie jednej z ozdób na święta a to wszystko przeplatane uroczym apsik. :) Swoją drogą muszę podzielić się z Wami przemyśleniem, dotyczącym robienia takich ozdób na święta samemu. Daje mi to bardzo dużo radości, póki co trwa to bardzo długo z prostej przyczyny nieposiadania maszyny do szycia ale i tak jest cudownie. Mimo, że pierwsze efekty są dalekie od moich zawyżonych oczekiwań i tak jestem duma. Bo zaczęłam coś robić i skończyłam to a dodatkowo Niejadek na wszystkie te moje zajęcia "Kochanie graj ile chcesz ja umiem się sobą zająć" jest bardzo ucieszony. Myślę, że to dobrze gdy mieszkając ze swoją drugą połową umie się być razem a jednak robić coś swojego, nie oczekując, że ta druga połowa zaanimuje nam czas wolny. Dzięki umiejętności zajmowania się sobą samemu bardziej docenia się ten czas spędzony wspólnie.
Na całe szczęście czuję się już na tyle dobrze by nasze pierwsze Halloween obchodzić z domownikami a nie w łóżku. W niedzielę będziemy wykrawać dynie a w poniedziałek ozdobimy dom, uszykujemy słodycze oczekując poprzebieranych dzieci. Do tego wszystkiego w domu będzie rozchodził się zapach ciasta dyniowego (przepis znajdziecie w etykiecie desery). Z najbliższych planów mogę Wam zdradzić, iż pojawią się na blogu nowe przepisy, przyjazne instruktarze z cyklu zrób to sam. Więc zapraszam Was do śledzenia bo będzie się działo. Oczywiście bliżej świąt pojawią się wpisy o przygotowaniach świątecznych, z przepisami na dania wigilijne ale wszystkiego Wam nie zdradzę w końcu nie może być za nudno.
Ja wracam do odpoczywania przy ozdobach świątecznych a Wam życzę cudownego weekendu.
Do przeczytania.
Do przeczytania.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz